Projekty renowacji i kontroli powodzi w gminach
W REPUBLICE CZESKIEJ PRIORYTETEM W PLANOWANIU REDUKCJI ZAGROŻENIA POWODZIOWEGO NA TERENACH GÓRSKICH – RZECZYWISTYM, A NIE DEKLAROWANYM – JEST RETENCJA KRAJOBRAZOWA POSZERZENIE PRZESTRZENI DLA RZEK.
O PLANOWANIU NOWYCH WIELKICH SUCHYCH ZBIORNIKÓW NA TERENACH ZAMIESZKANYCH NIE MÓWI NIKT – ANI RZĄD, ANI SAMORZĄDY, ANI PAŃSTWOWE GOSPODARSTWA WODNE.
Polecamy artykuł w internetowym miesięczniku „PRO města a obce” zatytułowany „Odbudowa i projekty przeciwpowodziowe dla miejscowości”. Autor: Michal Šverdík. Opublikowano: 4.05.2025
Cały tekst w: https://www.promestaobce.cz/…/obnova-a-protipovodnove…/
Poniżej tłumaczenie fragmentów artykułu.
„„ Komplikacje biurokratyczne, problemy z prawem budowlanym bądź interesy gmin sprzeczne z naturalnymi metodami zabezpieczeń przeciwpowodziowych stanowią przeszkodę na drodze do szybkiej odbudowy regionu. Eksperci nie chcą już niepotrzebnie regulować rzek, co może – ze względu na konieczność wykonania niezbędnych badań – wydłużyć czas zagospodarowania terenu lub np. budowy mostów.
Po ubiegłorocznych niszczycielskich powodziach w regionie Jesenicka i Krnovska, eksperci z Ministerstwa Rolnictwa i Środowiska zbadali rzeki Bělá, Vidnávka, Opava i Opavice i podzielili je na trzy kategorie. 34-kilometrowe odcinki oznaczone kolorem czerwonym znajdują się na terenach zabudowanych, a koryta rzek pozostaną w pierwotnym stanie. Pomarańczowe odcinki o długości 63 kilometrów również dotyczą terenów zabudowanych, ale jest na nich miejsce na działania przyjazne dla środowiska. Pozostałe 62 kilometry to zielone odcinki, na których rzeki mają pierwszeństwo i nie będą regulowane.
(…) Czeska Agencja Ochrony Przyrody i Krajobrazu, która zleciła wykonanie czterech badań dotyczących odnowy cieków wodnych w północnych Morawach, zapewnia, że dołoży wszelkich starań, aby prace zostały wykonane jak najszybciej.
„Gdy podstawowe parametry będą znane, podobne przypadki [jak potrzeba odbudowy mostu we wsi Kobyla nad Vidnávkou – przyp. tłum.] będą traktowane priorytetowo, aby spowodować jak najmniej komplikacji dla mieszkańców. Biorąc pod uwagę, że powodzie w tym rejonie powtarzają się, lepszym rozwiązaniem jest poczekać na wyniki badań i dostosować do nich kolejne kroki. Przede wszystkim rzekom należy dać więcej miejsca, gdzie to możliwe. W wyprostowanych i umocnionych korytach rzek woda szybko odpływa z krajobrazu, a w miejscach, gdzie koryta rzek nie są już w stanie wchłonąć dużych ilości opadów, woda może spowodować poważne szkody” – wyjaśnia rzeczniczka agencji Karolína Šůlová.
(…) Dlatego według Šůlovej przedstawiciele gmin będą wspólnie z przedstawicielami agencji, ministerstw i administratorów cieków wodnych zasiadać w komitecie sterującym ds. przygotowania studiów, gdzie będą mogli zgłaszać swoje uwagi i propozycje.
Władze dorzecza Odry przyznały również, że istnieje możliwość opóźnienia w odbudowie cieków wodnych w regionie Jesenické i Krnov. „Jako administrator cieków wodnych, wspólnie z Lesy ČR, jesteśmy odpowiedzialni za usuwanie szkód powodziowych. Ocenimy pomysły na usuwanie szkód powodziowych w sposób naturalny z punktu widzenia ich funkcjonalności, możliwej konserwacji lub rozliczenia majątkowego i albo je wdrożymy, albo nie wykorzystamy jako nieskuteczne. Oczywiście, ta procedura będzie oznaczać wydłużenie procesu usuwania szkód powodziowych w niektórych miejscach” – przyznała rzeczniczka [państwowego gospodarstwa wodnego] Povodí Odry Šárka Vlčková.
Eksperci wielokrotnie wzywali do zniesienia regulacji rzek i strumieni po ubiegłorocznych powodziach i wprowadzenia środków przyjaznych dla środowiska. W Hanušovicach w obwodzie Šumperskim na skutek zmiany biegu rzeki Morawy woda zalała nawet część miasta. Eksperci są przekonani, że działania przyjazne dla środowiska naturalnego mogą wydłużyć proces rekultywacji tego obszaru, ale w przyszłości będą znacznie lepiej chronić mieszkańców przed powodziami. (…)”
Przeczytawszy uważnie artykuł stawiamy pytania Wodom Polskim, a konkretnie zespołowi project managera Janusza Zaleskiego:
1. Czy nie uważacie, że planowanie redukcji zagrożenia powodziowego w dorzeczu Białej Lądeckiej powinno od samego początku opierać się na kompleksowych studiach i analizach terenu pozwalających wskazać możliwość zwiększenia przestrzeni dla rzek w konkretnych miejscach – a nie na „odfajkowaniu” retencji krajobrazowej poprzez scedowanie wszystkich działań na Lasy Państwowe ?
2. Czy w ciągu minionych 8 miesięcy zdołaliście sporządzić mapę przedstawiającą trzy kategorie działań, które powinny być podjęte w dolinach rzecznych, o których mowa w artykule? Chodzi o:
a) utrzymanie koryta w dotychczasowych ramach w obrębie miejscowości,
b) poszerzenie przestrzeni dla wód powodziowych na terenach zabudowanych,
c) likwidację umocnień brzegowych poza terenami zabudowy i renaturyzację wytypowanych odcinków doliny.
3. Czy nie uważacie, że planowanie redukcji zagrożenia powodziowego powinno być od samego początku prowadzone we współpracy z przedstawicielami gmin i z uwzględnieniem ich stanowiska, w ramach prac komitetu, który nadzorowałby przygotowywanie studiów, analiz i projektów?
4. Czy uważacie, że rządzący i eksperci z Republiki Czeskiej – którzy nie fiksują się na zgromadzeniu jak największej ilości wód powodziowych w wielkich zbiornikach, bez oglądania się na koszty społeczne i ekonomiczne – są ignorantami?